Test telefonu

Kraj: Polska (PL) | IE | UK | DE | AT | CH

27.12.13   Nju z rachunkiem tylko 19 pln Image Banner 750 x 100

karciarz.pl > testy >

Test Motorola Z10

2009-02-25 Test Motorola Z10

Test Motorola Z10

Telefon Motorola Z10, duma firmy Motorola. Po otwarciu przybiera kształt banana co było najlepszą cechą jego poprzednika Motoroli Z8.

Motorola Z10 jest dla ludzi nowoczesnych lubiących dobrą muzykę, często robiących zdjęcia i kręcących filmy - słowem dla tych, którzy są i czują się uzależnieni od nowoczesnych mediów.

Już na pierwszy rzut oka telefon ten wygląda na wyjątkowy. Po przesunięciu ekranu ku górze uchyla się on do przodu i telefon przybiera bardzo przyjazny kształt, szczególnie dla graczy albo dla mistrzów SMS-owania, choć w tym drugim przypadku trzeba się na początku przyzwyczaić do pisania na prawie całkiem płaskiej klawiaturze.

Menu jest przyjazne. Po otwarciu klapki mamy od razu skróty do dzwonienia, pisania albo czytania wiadomości, kalendarz, profile dźwiękowe i odtwarzacz muzyczny. Jedną z lepszych cech menu jest fakt, że cokolwiek by się nie robiło przed odłożeniem telefonu, po jego otwarciu od razu ma się ponownie otwarte menu w miejscu, gdzie się go zostawiło.

Główne przyciski telefonu są płaskie i bardzo małe co może być problemem dla ludzi z grubymi palcami, choć aby się nie pomylić i nie nacisnąć przypadkiem złego przycisku producenci telefonu wymyślili małe gumowe podziałki między nimi.

Klapka telefonu przesuwa się z trudnością do góry a zastosowane przez producenta rozwiązanie w postaci paska antypoślizgowego nie sprawdza się, a co się z tym wiąże kończy się na przesuwaniu klapki oraz dotykaniu szklanego, błyszczącego ekranu palcami, przez co bardzo się on brudzi i przetłuszcza.

Funkcje telefonu są niemal nieskończone z możliwością instalacji nowego oprogramowania bazującego na Symbian 9.2. Na start motorola Z10 ma już zainstalowane "Documents To Go" - oprogramowanie do przeglądania najpopularniejszych dokumentów Microsoft Office, wbudowaną pocztę Gmail, mapy z Yahoo!, i bardzo rozbudowany edytor multimedialny. Za pomocą edytora można wpisać tekst na ekranie, dodać, usuwać fragmenty filmu, robić film z serii wykonanych zdjęć, dodać własny dźwięk albo bawić się w "lektora".

Największym plusem tego telefonu jest wbudowany głośnik, dzięki któremu gra wyraźnie i głośno, po prostu super! W połączeniu z 16 mln kolorów wyraźnego ekranu (320x240px) czyni to z Motoroli Z10 kieszonkowe kino domowe. Abyśmy mogli wypróbować wszystkie jej możliwości dołączono kartę pamięci Micro SD 1GB, na której jest wgrana pełna trylogia Bourne’a (z polskim lektorem), w sam raz na długą i nużącą podróż pociągiem. Wszystkim wielbicielom filmów polecam jednak zabrać ze sobą ładowarkę bo pełna bateria rozładuje się po niecałych 2 godzinach.

Według specyfikacji bateria powinna trzymać aż 16 dni w stanie oczekiwania... może i jest to prawda, ale po wysłuchaniu porcji muzyki, okazyjnym graniu w zainstalowanego Asphalt2 (NFSU na komórce) i oczywiście paru rozmowach rozładowała się po 3 dniach. Nie jest to zły wynik biorąc pod uwagę fakt, że iPhone z 80% większą baterią rozładowuje się po 2 dniach.

Plusy:

  • bardzo dobry głośnik,
  • wyraźne, żywe kolory,
  • odczyt karty SDHC do 32GB,
  • interesujący, intrygujący kształt,
  • dobry aparat fotograficzny,
  • szybki bluetooth.

Minusy:

  • małe przyciski,
  • widoczne ślady palców na ekranie,
  • ciężkie przesunięcie klapki,
  • odwrotnie skierowana wtyczka kabla słuchawkowego.

---
Telefon testował Ermal Cacani

Tagi: Documents To Go, edytor multimedialny, edytory multimedialne, Motorola Z10, Symbian